Trzy dni intensywnych walk na Taego. 16 drużyn narodowych walczących o bilet do Arabii Saudyjskiej. I tylko cztery miejsca gwarantujące wyjazd na LAN. Polska kończy kwalifikacje ENC 2026 EMEA na 7. pozycji z dorobkiem 55 punktów — solidnie, ale bez awansu.

Format i kontekst

ENC 2026 to jedyny oficjalny turniej drużyn narodowych w PUBG organizowany pod egidą KRAFTON. Tegoroczne kwalifikacje regionu EMEA rozegrano w formacie 10 meczów na mapie Taego, rozłożonych na trzy dni rywalizacji. Stawka? Cztery bilety na turniej LAN-owy w Arabii Saudyjskiej — gdzie na zwycięzców czekają nie tylko nagrody pieniężne, ale przede wszystkim prestiż reprezentowania swojego kraju na najwyższym poziomie.

Przebieg rozgrywek

Pierwszy dzień napawał optymizmem. Polacy weszli w turniej z wyraźną energią, zbierając kill-pointy i utrzymując się w środku stawki. Nastroje były dobre — tempo gry wskazywało na to, że awans jest w zasięgu ręki.

Niestety, dzień drugi okazał się katastrofalny. Wczesne eliminacje, słabe pozycjonowanie w końcówkach i brak placement pointów — to właśnie ta sesja zaważyła na końcowym wyniku. W esporcie wiemy, że jeden zły dzień potrafi przekreślić cały dorobek, i dokładnie to wydarzyło się tutaj.

Trzeci dzień przyniósł pewne odrobienie strat, ale dystans do top 4 był już zbyt duży. Ostatecznie do czwartego miejsca — ostatniego gwarantującego wyjazd na LAN — zabrakło nam 22 punktów. Boleśnie blisko, a jednocześnie daleko.

Kto jedzie do Arabii?

Dominacja Turcji była niepodważalna — 120 punktów i zdecydowane pierwsze miejsce. Turcy pokazali klasę na każdym etapie, grając agresywnie i skutecznie. Drugie miejsce zajęły Niemcy (88 pkt), które konsekwentnie zbierały punkty we wszystkich sesjach. Podium zamknęła Wielka Brytania (79 pkt), a ostatni bilet na LAN-a wywalczyła Rumunia (77 pkt) — zaledwie dwa punkty przed Brytyjczykami.

Za Polską uplasowały się Mołdawia (50 pkt), Łotwa (49 pkt) i Austria (48 pkt) — co pokazuje, jak gęsty był środek stawki. Różnica między 7. a 11. miejscem to zaledwie 7 punktów.

Co dalej z Polską?

Mimo braku awansu, 7. miejsce w regionie EMEA to wynik, który daje podstawy do optymizmu. Nasza drużyna pokazała, że potrafi walczyć z najlepszymi — problem polegał na braku konsekwencji, zwłaszcza w drugiej sesji. To właśnie stabilność i zdolność do minimalizowania strat w słabszych rundach odróżnia top 4 od reszty stawki.

Doświadczenie zebrane podczas tych kwalifikacji jest bezcenne. Jeśli skład utrzyma formę i wyciągnie wnioski z popełnionych błędów, przyszłe edycje mogą wyglądać zupełnie inaczej. Na razie — dziękujemy za emocje i gratulujemy walki!

Pełna tabela wyników z podziałem na punkty:

Zobacz pełny ranking EMEA